Kobiety wprost uwielbiają podkreślać swoją urodę i robią to, najczęściej, przy pomocy odpowiedniego makijażu. Dzięki niemu, można ukryć drobne niedoskonałości i wydobyć ukryte piękno. Oczywiście, największą rolę grają oczy – przyciągają spojrzenia, mogą uwodzić i intrygować, jednak, żeby tak się stało, nie wystarczą umiejętnie położone cienie do powiek. Trzeba zadbać również o całą oprawę, czyli piękne rzęsy. Co zrobić, kiedy natura nie obdarzyła nas długimi, gęstymi i podkręconymi włoskami? Istnieje kilka sprawdzonych sposobów.

Odżywka do rzęs nigdy nie zaszkodzi

Jeśli rzęsy nie są takie, o jakich marzymy, zawsze warto zainwestować w odpowiednią odżywkę, a wybór wcale nie jest mały. W drogeriach i aptekach, bez problemu można kupić preparaty, które są przeznaczone specjalnie do pielęgnacji rzęs. Mogą je zagęszczać, wydłużać czy przyciemniać, więc z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Przedział cenowy również jest dość duży, a wysoka lub niska cena wcale nie decydują o jakości wybranego kosmetyku.

Takie odżywki najczęściej mają cieniutki pędzelek, którym nakłada się produkt na linię rzęs, ale znajdziemy też takie z aplikatorem podobnym do tego umieszczanego w tuszu – w tym wypadku, odżywkę stosuje się właśnie jak ten produkt do makijażu. Regularne stosowanie naprawdę przynosi efekty, ale trzeba na nie trochę poczekać.

Dla miłośniczek domowych sposobów pielęgnacji, również coś się znajdzie. Doskonale sprawdza się, np. olejek rycynowy, który można kupić w każdej aptece za dosłownie kilka złotych. Aplikowanie go na rzęsy sprawia, że włoski stają się dłuższe, ciemniejsze i bardziej podkręcone.

Czy stosowanie tuszu zawsze gwarantuje ładne i długie rzęsy?

Większość kobiet nie wyobraża sobie codziennego makijażu bez wytuszowania rzęs i rzeczywiście – jest to klucz do sukcesu. Warunek jest jeden – tusz do rzęs musi być dobrany do naszych potrzeb. W sprzedaży są kosmetyki o właściwościach wydłużających, podkręcających i pogrubiających, a często łączą w sobie te funkcje. Dlatego ważne jest, żeby dobrze go dobrać – produkt wydłużający nie zwiększy objętości i odwrotnie. Nie bez znaczenia jest też jakość kosmetyku i sposób jego nakładania. Trzeba też pamiętać o tym, że najczęściej potrzeba przynajmniej dwóch warstw, aby rzęsy były naprawdę piękne.

Sztuczne rzęsy nie tylko dla leniwych

Sztuczne, doklejane rzęsy są znane już od wielu lat, jednak przeważnie były używane tylko w przypadku większych wyjść, a ich przymocowania rzadko podejmowano się na własną rękę. Obecnie ciągle nie rezygnuje się z tego trendu, który zapewnia pogłębienie makijażu, ale na rynku (już jakiś czas temu) pojawiła się zdecydowanie trwalsza alternatywa, a mianowicie przedłużanie rzęs w profesjonalnym gabinecie. Metoda ta polega na przyklejaniu sztucznej rzęsy (można również pokusić się o dwie, a nawet trzy) do naturalnej. Dzięki temu, zwiększa się objętość, długość i stopień podkręcenia. To klientka decyduje o szczegółach, czyli grubości, długość i tworzywa z jakiego zostały wykonane włoski. Efekty tego zabiegu utrzymują się przez kilka tygodni, a następnie zaleca się wykonanie uzupełnienia.

Po przedłużeniu rzęs, właściwie nie trzeba w ogóle malować oczu, bo spojrzenie i tak jest spektakularne. Trzeba jednak pamiętać o umiarze, aby uzyskany rezultat nie był przerysowany i teatralny, bo w takim wypadku zamiast podkreślić urodę, możemy narazić się na śmieszność.